Cała Orla Perć - rekord przejścia 1:16:32 - Piotr Łobodziński Towerrunner 12.07.2016

Całościowy zapis mojego rekordowego przejścia najtrudniejszego tatrzańskiego szlaku od przełęczy Zawrat do przełęczy Krzyżne, czyli kultowej Orlej Perci. Ten czerwony szlak wiodący w większości skalistą granią cały czas powyżej 2000m npm jest dość trudny technicznie więc nie namawiam do naśladowania mojego wyczynu. https://www.endomondo.com/users/23904720/workouts/764584887 Autor zdjęcia z 2 sek - Tadeusz Piłkowski
Zapraszam na mój Fanpage https://www.facebook.com/towerrunner/
Opis autorstwa Bogusława Anioła:

CZĘŚĆ I

Zawrat - Kozi Wierch
Wędrówkę Orlą Percią zaczynamy na przełęczy Zawrat, na którą wejść można z Doliny Gąsienicowej (opis szlaku) lub z Doliny Pięciu Stawów Polskich (opis szlaku). Odchodzi tu także trasa na Świnicę, my kierujemy się w przeciwną stronę. Pierwszy odcinek nie zwiastuje dalszych trudności. Podchodzimy łatwą granią na Mały Kozi Wierch (2228 m n.p.m.), jedynie tuż pod szczytem pomagamy sobie łańcuchami. Na wierzchołku meldujemy się po ok. 15 minutach, warto spędzić tu dłuższą chwilę, gdyż panorama bije na głowę tę z Zawratu.
Z Małego Koziego Wierchu schodzimy ostro w dół na Zmarzłą Przełączkę Wyżnią (2201 m n.p.m.), przez krótki odcinek tuż nad przepaścią. Szlak przechodzi tu na północną stronę grani, prowadząc dalej przez charakterystyczny Żydowski Żleb, zwany także Honoratką 6:06.
Miejsce to jest dość wymagające, dużą ostrożność zachować należy szczególnie przy zalegających często płatach śniegu lub mokrych skałach. Cały czas towarzyszą nam oczywiście łańcuchy.
Po opuszczeniu żlebu czeka nas trawers zboczy Zmarzłych Czub. Idziemy najpierw wąską ścieżką, następnie zaś przez wielkie ukośne płyty. Po lewej stronie mamy przepaść, warto uważać zatem na wszelkie poślizgnięcia. W dalszym ciągu asekurując się łańcuchami schodzimy na Zmarzłą Przełęcz (2126 m n.p.m.). Jest tu więcej miejsca na odpoczynek, wspaniale prezentuje się słynna południowa ściana Zamarłej Turni, kultowa wśród taterników. Znakiem charakterystycznym przełęczy jest 3-metrowy skalny "chłopek" 11:25,
sprawiający wrażenie mało stabilnego. W rzeczywistości wielu próbowało już go przewrócić, a "chłopek" jak stał, tak stoi.
Za Zmarzłą Przełęczą przechodzimy wygodnym tarasem pod szczytem Zamarłej Turni. Wkrótce szlak zakręca w prawo, wznosząc się teraz znacząco ku górze. Wchodzimy w ścianę ubezpieczoną łańcuchami oraz drabinką z klamer 12:17.
Dalej idziemy po głazach, już mniej stromo, docierając wreszcie do jednego z najpopularniejszych i wzbudzających najwięcej emocji miejsc na Orlej Perci. Przed nami zejście zawieszoną nad przepaścią drabinką, opadającą ku Koziej Przełęczy 14:16.
Trudności są tu oczywiście podobne jak w przypadku każdego innego zejścia po drabinie, główną rolę odgrywa natomiast aspekt psychiczny. Na końcu drabinki stawiamy duży krok w lewo, na niewielką półkę skalną. Po łańcuchach, ostro w dół, schodzimy na Kozią Przełęcz (2137 m n.p.m.) 15:19.
Siodło przełęczy jest bardzo wąskie, miejsca na odpoczynek niewiele. W lewo odbija żółty szlak do Doliny Gąsienicowej 15:12,
w prawo zaś do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Orla Perć biegnie początkowo równolegle z tym drugim 15:16.
Skręcamy zatem w prawo, wędrując dalej wąską, mocno eksponowaną ścieżką. Cały czas trzymamy się przykutego do skał łańcucha, a następnie klamer ułatwiających zejście stromym kominkiem. Niebawem docieramy do punktu rozwidlenia szlaków - żółty wiedzie w dół w stronę Dolinki Pustej, czerwony odbija w lewo, mocno pod górę 16:12.
Rozpoczynamy podejście na Kozie Czuby. Przed nami niemal pionowa ściana, którą pokonujemy za pomocą kolejnej drabinki z klamer 17:11.
Dalszy odcinek jest dobrze ubezpieczony łańcuchami i nie powinien przysporzyć znaczących problemów. Po około 50 minutach od Koziej Przełęczy osiagamy grań Kozich Czub 24:35.
To szczyt o trzech wierzchołkach, z których najwyższy wznosi się na 2266 m n.p.m. Widoki zapierają dech w piersiach, warto zatem zafundować sobie dłuższy odpoczynek. Tym bardziej, że to nie koniec wrażeń.
Przed nami być może najtrudniejszy etap całej wycieczki, jakim jest zejście na Kozią Przełęcz Wyżnią (2240 m n.p.m.) 25:34.
Szlak wiedzie pionową rynną, w całości ubezpieczoną łańcuchami i klamrami. Mimo to, chwilami trzeba się mocno natrudzić, aby znaleźć właściwy punkt podparcia. Na samej przełęczy miejsca jest niewiele, a po obu stronach mamy zacnych rozmiarów przepaść. Szybko rozpoczynamy więc końcowe podejście na Kozi Wierch. Pniemy się długim, niezwykle stromym kominem doprowadzającym pod szczyt. Jeszcze ostatnie, znacznie łatwiejsze przejście po głazach i osiągamy wierzchołek (2291 m n.p.m.) 28:00.
Kozi Wierch to najwyższy szczyt położony w całości na terenie Polski i zarazem najwyższy punkt Orlej Perci. Rozciągająca się stąd rozległa panorama obejmuje większą część Tatr, w dole malowniczo prezentują się natomiast Czarny Staw Gąsienicowy i jeziora w Dolinie Pięciu Stawów Polskich 28:16.

CZĘŚĆ II i III były razem zbyt długie. Polecam wyszukać komentarze Pana Bogusława Anioła pod filmem.

100+ komentarze:

Johnny Sins
Johnny Sins:
Brawa dla kamerzysty!!! Jak zwykle nikt o nim nie pamięta, a musiał przebyć tą samą drogę ;-)
Maykap Kassy
Maykap Kassy:
Wszystkie inne dotychczasowe filmy na YT z Orlej, nie mają nawet startu do tego materiału. No i co ważne, nie ma tu jakiejś irytującej, niepotrzebnej muzy. Jednym słowem R EW E L A C J A!
Paweł Caputa
Paweł Caputa:
Muszę dodać parę słów od siebie, bo czytam komentarze i te wszystkie "epitety" typu debil i pajac niezbyt mi się podobają. A czy tak samo nazwiecie Szerpe Pembe Dorjie, który zdobył Mt Everest w czasie 8:10h? A czy Kukuczka też był debilem gdy z Piotrowskim wytyczyli nową "polską" drogę na południowej ścianie K2? Niech każdy zdobywa góry tak jak on sam chce, tak by mu to radość sprawiało. Lubię się zatrzymać i zamyślić się na Orlej jakby wszystko traciło znaczenie, a pan Piotr jest sportowcem i jego sposobem na góry jest bicie rekordów czasu przejścia. Skoro mu to wychodzi, to niech się tak realizuje. A jak ktoś niedoświadczony i bez kondycji, albo taki co to go fantazja ponieść potrafi, chcą to naśladować i robią sobie krzywdę poprzez takie coś, to jest już to ich sprawa. Za pieniądze podatników akcje ratunkowe chyba nie są organizowane - nie wiem, nie korzystałem, słyszałem że na koniec wystawiają rachunki - więc po co tyle jadu. I bez wpływu takich filmików Darwin robi swoje, a ludzie wchodzą w klapkach na szlaki latem, albo w adidasach zimą, albo nieprzygotowani logistycznie czy też strachliwi przyklejają się do ścian. Panie Tomku, gratuluje i podziwiam, wyczyn godny uwagi, aczkolwiek niekoniecznie wart naśladowania przez turystów. Powodzenia i dużo sukcesów życzę.
tneiro
tneiro:
no i teraz się mogę chwalić że zrobiłem całą Orlą Perć :)
Iry-Hor
Iry-Hor:
0:40 Bilbo Baggins i Samwise Samgee idą do Morskiego Oka Saurona?
Dominik Idealny
Dominik Idealny:
Piękny wyczyn i świetny materiał. Sfilmowane na jeden strzał i bez żadnej durnej muzyki jak w innych materiałach z Orlej.
Bogusław Anioł
Bogusław Anioł:
Zaznaczyłem w opisie (na końcu akapitów) ciekawe/charakterystyczne punkty, aby osoby oglądające ten film miały możliwość zorientowania się, w którym fragmencie szlaku właśnie się znajdują. Opis pochodzi z Tatromaniak.pl

CZĘŚĆ I

Zawrat - Kozi Wierch
Wędrówkę Orlą Percią zaczynamy na przełęczy Zawrat, na którą wejść można z Doliny Gąsienicowej (opis szlaku) lub z Doliny Pięciu Stawów Polskich (opis szlaku). Odchodzi tu także trasa na Świnicę, my kierujemy się w przeciwną stronę. Pierwszy odcinek nie zwiastuje dalszych trudności. Podchodzimy łatwą granią na Mały Kozi Wierch (2228 m n.p.m.), jedynie tuż pod szczytem pomagamy sobie łańcuchami. Na wierzchołku meldujemy się po ok. 15 minutach, warto spędzić tu dłuższą chwilę, gdyż panorama bije na głowę tę z Zawratu.
Z Małego Koziego Wierchu schodzimy ostro w dół na Zmarzłą Przełączkę Wyżnią (2201 m n.p.m.), przez krótki odcinek tuż nad przepaścią. Szlak przechodzi tu na północną stronę grani, prowadząc dalej przez charakterystyczny Żydowski Żleb, zwany także Honoratką 6:06.
Miejsce to jest dość wymagające, dużą ostrożność zachować należy szczególnie przy zalegających często płatach śniegu lub mokrych skałach. Cały czas towarzyszą nam oczywiście łańcuchy.
Po opuszczeniu żlebu czeka nas trawers zboczy Zmarzłych Czub. Idziemy najpierw wąską ścieżką, następnie zaś przez wielkie ukośne płyty. Po lewej stronie mamy przepaść, warto uważać zatem na wszelkie poślizgnięcia. W dalszym ciągu asekurując się łańcuchami schodzimy na Zmarzłą Przełęcz (2126 m n.p.m.). Jest tu więcej miejsca na odpoczynek, wspaniale prezentuje się słynna południowa ściana Zamarłej Turni, kultowa wśród taterników. Znakiem charakterystycznym przełęczy jest 3-metrowy skalny "chłopek" 11:25,
sprawiający wrażenie mało stabilnego. W rzeczywistości wielu próbowało już go przewrócić, a "chłopek" jak stał, tak stoi.
Za Zmarzłą Przełęczą przechodzimy wygodnym tarasem pod szczytem Zamarłej Turni. Wkrótce szlak zakręca w prawo, wznosząc się teraz znacząco ku górze. Wchodzimy w ścianę ubezpieczoną łańcuchami oraz drabinką z klamer 12:17.
Dalej idziemy po głazach, już mniej stromo, docierając wreszcie do jednego z najpopularniejszych i wzbudzających najwięcej emocji miejsc na Orlej Perci. Przed nami zejście zawieszoną nad przepaścią drabinką, opadającą ku Koziej Przełęczy 14:16.
Trudności są tu oczywiście podobne jak w przypadku każdego innego zejścia po drabinie, główną rolę odgrywa natomiast aspekt psychiczny. Na końcu drabinki stawiamy duży krok w lewo, na niewielką półkę skalną. Po łańcuchach, ostro w dół, schodzimy na Kozią Przełęcz (2137 m n.p.m.) 15:19.
Siodło przełęczy jest bardzo wąskie, miejsca na odpoczynek niewiele. W lewo odbija żółty szlak do Doliny Gąsienicowej 15:12,
w prawo zaś do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Orla Perć biegnie początkowo równolegle z tym drugim 15:16.
Skręcamy zatem w prawo, wędrując dalej wąską, mocno eksponowaną ścieżką. Cały czas trzymamy się przykutego do skał łańcucha, a następnie klamer ułatwiających zejście stromym kominkiem. Niebawem docieramy do punktu rozwidlenia szlaków - żółty wiedzie w dół w stronę Dolinki Pustej, czerwony odbija w lewo, mocno pod górę 16:12.
Rozpoczynamy podejście na Kozie Czuby. Przed nami niemal pionowa ściana, którą pokonujemy za pomocą kolejnej drabinki z klamer 17:11.
Dalszy odcinek jest dobrze ubezpieczony łańcuchami i nie powinien przysporzyć znaczących problemów. Po około 50 minutach od Koziej Przełęczy osiagamy grań Kozich Czub 24:35.
To szczyt o trzech wierzchołkach, z których najwyższy wznosi się na 2266 m n.p.m. Widoki zapierają dech w piersiach, warto zatem zafundować sobie dłuższy odpoczynek. Tym bardziej, że to nie koniec wrażeń.
Przed nami być może najtrudniejszy etap całej wycieczki, jakim jest zejście na Kozią Przełęcz Wyżnią (2240 m n.p.m.) 25:34.
Szlak wiedzie pionową rynną, w całości ubezpieczoną łańcuchami i klamrami. Mimo to, chwilami trzeba się mocno natrudzić, aby znaleźć właściwy punkt podparcia. Na samej przełęczy miejsca jest niewiele, a po obu stronach mamy zacnych rozmiarów przepaść. Szybko rozpoczynamy więc końcowe podejście na Kozi Wierch. Pniemy się długim, niezwykle stromym kominem doprowadzającym pod szczyt. Jeszcze ostatnie, znacznie łatwiejsze przejście po głazach i osiągamy wierzchołek (2291 m n.p.m.) 28:00.
Kozi Wierch to najwyższy szczyt położony w całości na terenie Polski i zarazem najwyższy punkt Orlej Perci. Rozciągająca się stąd rozległa panorama obejmuje większą część Tatr, w dole malowniczo prezentują się natomiast Czarny Staw Gąsienicowy i jeziora w Dolinie Pięciu Stawów Polskich 28:16.
Bogusław Anioł
Bogusław Anioł:
CZĘŚĆ II

Kozi Wierch - Skrajny Granat
Z Koziego Wierchu schodzimy wąską ścieżką prowadzącą po południowej stronie grani. Początkowo idziemy równolegle z czarnym szlakiem, który niebawem odbija w prawo do Doliny Pięciu Stawów. My trzymamy się natomiast przypisanych Orlej Perci czerwonych znaków. Dalszy odcinek nie jest trudny, warto jednak uważnie pilnować przebiegu szlaku. Przechodzimy pod szczytem Buczynowej Strażnicy i po ok. 40 minutach docieramy na Przełączkę nad Buczynową Dolinką (2225 m n.p.m.) 37:07.
Trasa skręca tu w lewo, biegnąc w dół Żlebem Kulczyńskiego. Jest dość stromo i często ślisko. W tej części żleb nie zawiera żadnych sztucznych ułatwień, w niektórych miejscach przyda się jednak pomoc rąk. Po kilkunastu minutach osiągamy punkt, w którym szlaki rozdzielają się. Czarny prowadzi dalej w dół, Orla Perć odchodzi w prawo 38:59.
Idziemy teraz w poprzek zboczy Czarnych Ścian, szybko dochodząc do podnóża 20-metrowego kominka pod Czarnym Mniszkiem. Przed nami najtrudniejszy etap wycieczki. Komin jest bardzo stromy, lecz dobrze ubezpieczony licznymi łańcuchami i klamrami. Po jego pokonaniu ścieżka znów przechodzi w trawers skalistych Czarnych Ścian, już bez większych przeszkód po drodze. Kawałek przez Zadnim Granatem z lewej strony dołącza zielony szlak 45:26,
prowadzący od Koziej Dolinki. Stąd łatwą granią docieramy na najwyższy wierzchołek Granatów (2240 m n.p.m.).
Ze szczytu schodzimy wąską ścieżką, miejscami po prawej stronie mamy umiarkowaną ekspozycję. Dochodzimy na Pośrednią Sieczkową Przełączkę (2218 m n.p.m.), a następnie łatwą granią na Pośredni Granat (2234 m n.p.m.) 48:04.
Dalej idziemy w dół po głazach, częściowo pomagając sobie rękami. Podłoże jest dość kruche, warto więc zachować ostrożność. Przez krótki odcinek przechodzimy wąską ścieżką tuż przy skale, do której przymocowano metalową klamrę 49:20.
Wkrótce docieramy w okolice Skrajnej Sieczkowej Przełączki (2197 m n.p.m.), gdzie znajduje się kolejne ciekawe miejsce na trasie naszej wędrówki. To głęboka na kilkadziesiąt metrów i szeroka na kilkadziesiąt centymetrów szczelina 49:33,
nad którą wykonać trzeba duży krok. Dla zwiększenia bezpieczeństwa wisi nad nią łańcuch. Jeśli ktoś nie czuje się pewnie z tego typu atrakcjami, szczelinę można obejść dołem, po skałach.
Ze Skrajnej Sieczkowej Przełączki opada cieszący się złą sławą Żleb Drege'a. Jego nazwa pochodzi od nazwiska warszawskiego studenta Jana Drege'a, który w 1911 roku zginął próbując zejść pozornie łatwym terenem w stronę Doliny Gąsienicowej. Warto wiedzieć, że trawiaste w górnej części zbocza kończą się niżej groźnym urwiskiem. W żadnym wypadku nie należy tu zbaczać z wytyczonego szlaku.
Dalej już bez większych problemów, po dobrze wyrzeźbionych skałach wchodzimy na wierzchołek Skrajnego Granatu (2225 m n.p.m.) 51:39.
To najniższy szczyt całego pasma, jednak oferujący bodaj najciekawsze widoki. Szeroka panorama obejmuje m.in. trzy pobliskie doliny: Gąsienicową, Pańszczycę, Pięciu Stawów Polskich, poza tym Giewont, Kościelec, Świnicę, Orlą Perć, a w oddali najwyższe wzniesienia Tatr Wysokich.
Jarek K
Jarek K:
13:04 chyba ktoś "oddał krew"
Maciej Symula
Maciej Symula:
Od samego oglądania można się spocić 👌💪
Dariusz Grabowiecki
Dariusz Grabowiecki:
Dawno żaden film mnie tak nie wciągnął, nawet Tarantino którego uwielbiam. Orlą perć przeszedłem wielokrotnie więc wszystkie kadry wyglądają znajomo, mimo to nie mogłem oderwać wzroku od monitora. Również brak ludzi i cisza przerywana pojedynczymi odgłosami dodaje filmowi uroku. Szczere gratulacje i pełen podziw, z lekką nutą zazdrości .Teraz z niecierpliwością czekam na kolejny podobny film . Grań Rohaczy była by mile widziana.🙂
Pozdrawiam
Cyprian Polak
Cyprian Polak:
Zamiast filmu fabularnego wybrałem Twój. I to był lepszy wybór.
Orlą przechodziłem,ale nie jestem osobą, która była tam wiele razy.
Przyjemnie było przypomnieć sobie, choć w tak ekstremalnej formie.

Dobra jakoś obrazu i nagrania.

Dla tych co nie byli powiem, że kamera jednak oddaje tylko częściowo. Zresztą zawsze, powiedzmy.

Z tego co pamiętam to pierwszy taki szlak w Europie, czy na świecie także sfinansowany w roku 1908 przez Lubomirskiego.

Ktoś kto chodzi dużo po różnych górach mówił mi, że do tej pory w Europie nie ma czegoś takiego, przynajmniej dostępnego dla turystów.
Do tego nie ma prawie tak młodych gór jak Tatry. Te granie. Jak się jest pierwszy raz to można się zdziwić.
Szczyt bodaj Koziego Wierchu ( nie jestem pewny) to tak prawie jak w kreskówkach dla dzieci. Siedzi na ostrym szczycie i kłuje go w pośladki. Wierzchołek góry wielkości dużego pokoju tylko a jak staniesz dalej to lecisz.
W ogóle to jest specyficzne, że w 90 procentach przejścia w każdej chwili możesz spaść i się zabić, albo przynajmniej połamać, jeśli nie będziesz uważać.
Osoby z większym lekiem wysokości powinny sobie jednak dać spokój z pójściem na Orlą.

Pozdrawiam autora
DJ Full
DJ Full:
Fejk, 12 lipca i żadnego turysty w klapkach
Piotr Lichota
Piotr Lichota:
Gratulacje! Piękny wynik !
Mój rekord na tej trasie to 2 godz. 48 min. Z tym, że bez dotykania klamer i łańcuchów ( za wyjątkiem drabinki przy Koziej P.) Poza tym po dojściu na Krzyżne pognałem dalej na Rysy. Tak więc, Marsz rozpocząłem w Kuźnicach a zakończyłem w Palenicy.
Dodam jeszcze, że szedłem mając 48 wiosen na karku.
Tomasz Petryka
Tomasz Petryka:
Wszystko super
Tylko uważaj, bo pośpiech nie jest wskazany w górach.
Najlepszego
Rafał Gierczak Fotografia
Rafał Gierczak Fotografia:
Dodaję do Ulubionych i Zostawiam Suba :) czy była by kiedyś możliwość wybrania się razem z Tobą ??
Własny Azymut
Własny Azymut:
Świetnie! 💪🏻💪🏻💪🏻
Eve Line
Eve Line:
Gratulacje! Wspaniały wyczyn. No i dzięki za filmik :) Na pewno się przyda.
Industrialnie
Industrialnie:
Super filmik. Ludzie, którzy wyzywają Ciebie od debili muszą mieć nudne życie. Pozdrawiam
Grzegorz Kondracki
Grzegorz Kondracki:
Po pierwsze gratulacje ! Po drugie, ktokolwiek nazwał "to coś" szlakiem turystycznym to miał makabryczne poczucie humoru. Pierwszy raz widziałem jak ta trasa wygląda w całości. Na żywo nie zobaczę nigdy bo mnie już zniszczyłby widok ścieżki na samym początku :). Ten szlak powinien być oznaczony nie jako turystyczny ale bardziej wspinaczkowy. Naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć jak mogą tam włazić ludzie, którzy są w górach pierwszy czy drugi raz. Czy tam który. Chodzi mi o niedzielnych łazików. Przecież nie można aż tak nie mieć instynktu samozachowawczego.
-KwaZ- -jeszcze raZ-
-KwaZ- -jeszcze raZ-:
no takie bieganie po tych kamykach, może się różnie skończyć, ... ale właśnie sobie przypomniałem czemu do dziś tak pamiętam Zawrat,hehe...
niezły sprint...
Piotr Tester
Piotr Tester:
Świetne. Poczułem się normalnie jakbym był w górach... i nawet się nie zmęczyłem.
mir gr
mir gr:
Pięknie super gratuluję:-)
Krzysztof Kuc
Krzysztof Kuc:
Przeszedłes w moje urodziny...GRATULACJE PIOTREK!!!
Adam Bołtuć
Adam Bołtuć:
Szacun.! Widać jest moc !
Bogusław Anioł
Bogusław Anioł:
CZĘŚĆ III

Skrajny Granat - Krzyżne
Dalszy etap trasy jest trudniejszy niż poprzedni. Już początek wędrówki wymaga od nas dużego skupienia. Zejście ze Skrajnego Granatu prowadzi dość stromym zboczem, opadającym w stronę Dolinki Buczynowej. Fragment ten ubezpieczony jest licznymi łańcuchami. Następnie idziemy wzdłuż grani, po prawej stronie towarzyszy nam miejscami duża ekspozycja. Szczególną ostrożność warto zachować przy trawersie ukośnych płyt skalnych, jest tu bowiem wąsko i stromo. Po dość kruchym terenie dochodzimy wkrótce na Granacką Przełęcz (2145 m n.p.m.), położoną pomiędzy Skrajnym Granatem a Orlimi Turniczkami.
Szlak skręca tu w lewo 52:52,
biegnąc w dół żlebu opadającego w kierunku Doliny Pańszczycy. Szybko napotykamy pierwszą przeszkodę do pokonania. To dwumetrowa dziura, którą obejść można wąskimi półeczkami przy ścianie asekurując się łańcuchem lub po przeciwnej (lewej) stronie - ten wariant wydaje się jednak bardziej ryzykowny ze względu na śliskie podłoże.
Po chwili odbijamy w prawo. Wytyczona trasa trawersuje zbocza Wielkiej i Małej Orlej Turniczki (miejscami znaczna ekspozycja), doprowadzając nas do kilkumetrowej drabinki 55:28 .
W przeciwieństwie do jej odpowiedniczki znad Koziej Przełęczy, tym razem idziemy drabinką w górę. Następnie po skałach, pomagając sobie łańcuchami podchodzimy na Orlą Przełączkę Niżnią 56:06
Dalej Orla Perć biegnie po południowej stronie grani, poniżej szczytu Orlej Baszty 57:33.
Dość wąska ścieżka urywa się stromym kominem skalnym, którym schodzimy przy pomocy zamontowanych klamer (oraz łańcucha). Po przejściu tego wymagającego odcinka docieramy na przełęcz zwaną Pościelą Jasińskiego (2125 m n.p.m.) 58:18, gdzie można nieco odpocząć. Przed nami bowiem kolejny wymagający etap wędrówki.
Szlak prowadzi najpierw w dół po kruchym podłożu, a następnie w górę, trawersując północne zbocza Buczynowych Czub. To chyba najtrudniejsze miejsce w tej części Orlej Perci. Ukośne płyty skalne stromo opadają ku Dolinie Pańszczycy, wymuszając zachowanie maksymalnej koncentracji przy stawianiu kolejnych kroków. Przez cały czas trzymamy się oczywiście łańcuchów. Po pokonaniu tego odcinka przechodzimy z powrotem na południową stronę grani 59:55,
osiągając niebawem Przełęcz Nowickiego (2105 m n.p.m.). 1:01:35
Przełęcz oddziela Buczynowe Czuby od Wielkiej Buczynowej Turni, którą będziemy teraz omijać. Na początek podchodzimy w górę porośniętej miejscami trawami rynny, tuż obok ciekawej, strzelistej formacji skalnej. Dalej trasa obniża się, kontynuując trawers południowych zboczy. Przechodzimy przez wąskie wcięcie w skałach, za którym czeka nas dość niewygodne i strome zejście. Rynna ubezpieczona jest łańcuchami, ale trzeba się mocno natrudzić ze znalezieniem właściwych punktów podparcia. 1:03:15
Po pewnym czasie docieramy do pokaźnego żlebu, opadającego w kierunku Buczynowej Dolinki. Po głazach, m.in. kolejnym wymagającym kominku 1:06:15,
wędrujemy w dół, osiągając najniżej położony punkt całej Orlej Perci (ok. 2050 m n.p.m.). Szlak odbija w tym miejscu ostro w górę. Podejście po długim ciągu łańcuchów nie jest szczególnie trudne technicznie, lecz dość męczące. W niektórych miejscach musimy podciągnąć się trzymając w ręku łańcuch.
W końcu wychodzimy na grań w okolicy Małej Buczynowej Turni (2172 m n.p.m.) 1:10:20.
Dalej idziemy już o wiele łatwiejszym terenem, wciąż towarzyszą nam jednak przepaście, więc warto zachować ostrożność. Trawersując trawiaste zbocza mijamy kolejno skalistą turnię Ptaka i Kopę nad Krzyżnem i kamiennym chodnikiem docieramy na samo Krzyżne (2112 m n.p.m.).
Przełęcz Krzyżne to jeden z najciekawszych punktów widokowych w polskich Tatrach. Szczególnie pięknie prezentuje się stąd Dolina Pięciu Stawów Polskich i położona nieco niżej Wielka Siklawa, największy polski wodospad. Widać także najwyższe szczyty Tatr Wysokich z Gerlachem na czele. Z Krzyżnego zejść można na dwa sposoby: do Doliny Pięciu Stawów Polskich lub Doliny Gąsienicowej przez Dolinę Pańszczycę.
Tatroholik
Tatroholik:
Gratuluję, świetny czas. Może niedługo spróbuję pobić Twój rekord :)
rainywizard
rainywizard:
Jak oceniasz szanse przejścia Orlej Perci w mniej niż godzinę?
Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski:
Bardzo fajny szlak, mój ulubiony. Szacun za czas. Ja jednak wolę wolniejsze przejście- na piękne widoki potrzeba czasu :). Popieram przedmówcę.
drania76
drania76:
Ale czad!!!! ⛰
Mroweczka7777
Mroweczka7777:
niesamowite!:-)
Jesteś wielki!:-)))
Pozwodzenia:-)
Sebastian Niedzielski
Sebastian Niedzielski:
świetny film. nigdy jeszcze nie byłem w górach, planuję (oczywiście nie orla perć) i oglądanie czegoś takiego to wielka przyjemność ;)
Dronid- Paweł Kapral
Dronid- Paweł Kapral:
Piękny wyczyn :) Szacuneczek. A nie myślałeś sobie w połowie " Ja pierdziu co ja tu robie padam ...:)" Gratulacje
tomekwojt
tomekwojt:
coś pięknego, byłem na orlej dlatego jestem pod mega wrażeniem:) Gratuluje i powodzenia w dalszych przejściach:)
Grzegorz Figiel
Grzegorz Figiel:
Podziwiam Pana, wspaniałe osiągnięcie :)
Grzegorz Janicki
Grzegorz Janicki:
Wspaniałe osiągniecie, pełen profesjonalizm i świetna forma! Gratuluje i życzę dalszych sukcesów, chętnie obejrzę inne materiały ze szlaków!
michzyb
michzyb:
niech mi ktoś poda kiedy jest drabinka!
tube4waldek
tube4waldek:
Niesamowite jak oglądając film o górach można się nabawić choroby morskiej. Gratulacje przebiegnięcia!
Ma Bru
Ma Bru:
"na". Literówka mi się wkradła.
Mao Indiriable
Mao Indiriable:
elegancko pozapierdalane
TomAndMountains
TomAndMountains:
super film Piotrek ! rekord spokojnie zbijesz, widać było że strasznie dużo siły kosztował Cię Kozi. Trudno mi sobie wyobrazić, że ruszyłeś o tej 16 a już o 17 z kawałkiem byłeś na Krzyżnem :D Pozdrawiam
Krzysztof Krzysztof
Krzysztof Krzysztof:
Orla Perć w pełnej krasie. Dla mnie Bajka.! Widoki Przepiękne.
Lukas Wokloiz
Lukas Wokloiz:
Grubo! To jest chore (y) mi się kręci w glowie jak to oglądam...
Stroiczka
Stroiczka:
bomba:)
Jarek Majewski
Jarek Majewski:
Gratulacje i szacunek 👍😜😬
TheOraw22
TheOraw22:
brawo szalony Taterniku

:))
FiNE
FiNE:
1:15:32 .... ''Kurwa''
WladPalownik
WladPalownik:
Oszustwo!
To nie jest przejście, tylko przebiegnięcie 😉👏🏻
Piękne widoki!
Cinema Curuś
Cinema Curuś:
Wystarczy mi przejść Orlą Perć na Youtubie :P :)
kallos.sthenos.polska
kallos.sthenos.polska:
Masz zdrowie chłopie, szacun :)
Mistrz Produkcji
Mistrz Produkcji:
Gratulacje ;)
PyRomaxs
PyRomaxs:
Dawaj teraz speed run any% XDDD
argusazan
argusazan:
No, szacun...gratulacje!!! Obejrzeliśmy film od dechy do dechy. Szok, gdy Piotr "przelatuje" przez znane miejsca w których my zastanawiamy się jak je rozpracować. BRAWO!!!
Tom
Tom:
Lotnią zrobiłbyś szlak szybciej:) Filmik fajny, aczkolwiek uważaj, abyś kiedyś w tym pośpiechu czegoś sobie nie połamał. Pozdrawiam
fresh fresh
fresh fresh:
brawo :)
witkos2005
witkos2005:
Mega czas, mega wyczyn! Gratulacje!
NaturalnieRazemWpodróży
NaturalnieRazemWpodróży:
Też kiedyś to przejdziemy ;)
Marek Rudnicki
Marek Rudnicki:
Tak krótki czas zaskakuje. Nieosiągalne dla zwykłego turysty, a i zawodowcy mieliby problem. Może nawet znalazł by się sponsor i można by jakiś cel charytatywny zrealizować, nie wiem, tak tylko myślę. W każdym razie wyczyn spory.
vbarrto
vbarrto:
G E N I A L N Y F I L M I O S I Ą G N I Ę C I E !
Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj w dalszych projektach...TAK TRZYMAJ!
Grzegorz
Grzegorz:
Pięknie! Brawo!
Darek Jabłoński
Darek Jabłoński:
nieźle, nieźle, to jest rekord PL ? :)
Adam Skóra
Adam Skóra:
szacunek stary za twój wysiłek , sprawność . pozdrawiam serdeznie
Łukasz Frąckiewicz
Łukasz Frąckiewicz:
Wg Teorii Względności wraz ze wzrostem predkośći, czas płynie wolniej :) Ciekawe jaki czas miałby Usain Bolt :)) Przy okazji bicia rekordu czasowego, chyba pobiłes rekord nieznajomości topografii szlaku ... Poza tym uznanie.
janeczek16
janeczek16:
Mega szacunek dla Ciebie! :)
Zdzisław Działecki
Zdzisław Działecki:
Gratuluję! Czas rewelacyjny. Mistrzostwo świata
Aneska Cherry
Aneska Cherry:
Bardzo fajny materiał. Te przekleństwa psują tylko trochę klimat.
Krzysztof Świętek
Krzysztof Świętek:
wow.
memphis raines
memphis raines:
Gratuluję! Mega wynik! A do wszystkich krytyków: gość jest lepszy od przeciętnego spacerowicza i ma ambicję, więc niech próbuje. Nie szkodzi nikomu i robi to na własne ryzyko.
janeczek16
janeczek16:
GRATULACJE I SZACUNEK!!
grzegorz dzięgielewski
grzegorz dzięgielewski:
komentarze dotyczą drogi na Rysy :)
Agnieszka Michalak
Agnieszka Michalak:
Przez to, że w filmie słyszałam oddech - sama zaczęłam tak oddychać więc się zmęczyłam razem z Tobą :) Podziwiam i gratuluję oraz życzę dalszych sukcesów!
Adam Domanski
Adam Domanski:
59:38
John Zwolinski
John Zwolinski:
Szalny gostek respect
aLKa98911
aLKa98911:
Podziw i szacun! Ja to bym tam nie znalazła nic prócz śmierci ! :/
Shark 1132
Shark 1132:
Juz wyobrazam sobie ta babke z poczatku nagrania jak schodzi po tych łańcuchach na orlej powinna być selekcja
Jakub Doe
Jakub Doe:
przeszedkem to wczoraj w 58 minut
Piotr Jerzykowski
Piotr Jerzykowski:
W które dni(pory dnia) na orlej perci jest najmniej ludzi (a bezpiecznie da się przejść)?
Piotr Dryguła
Piotr Dryguła:
a ile czasu zajeloby przejscie, jakby sie szlo normalnym, spokojnym tempem?
Zaczarowany Świat
Zaczarowany Świat:
36:33 czy ta górka, szczyt, który on omija lewą stroną idąc dalej na żleb Kulczyńskiego to jest turnia Buczynowa Strażnica 2242mnpm? Proszę o odpowiedź, bo wszedłem na to po drodze i nie wiem co zdobyłem. Aż szkoda było ominąć idąc dalej za szlakiem:)
MateuszP
MateuszP:
Trzeba mieć jaja ja planuje iść.... Kurde nie wiem
Sol Milde
Sol Milde:
Wow, biję pokłony!!!!!
ewalud1986
ewalud1986:
Szacunek dla tego Pana
waldikenss
waldikenss:
niezłe szaleństwo
MnichTerminator
MnichTerminator:
Dla mnie ten film ma ogromną wartość edukacyjną, planuję przejście orlej w najbliższym czasie a tutaj jest w miarę skończonym czasie cała droga, ekstra i dzięki! Ps. nie przejmuj się hejterami, uważaj na siebie i do przodu. Do zobaczenia na szlaku
Up The Irons!
Up The Irons!:
Masz niespotykanie rzadką sprawność i koordynację, coś pięknego=)
Piotr Niedbaa
Piotr Niedbaa:
szalony
Alex B.
Alex B.:
Chciałbym to obejrzeć w całości ale mi się w głowie kręci i mam chorobę lokomocyjną od tej latającej kamery. ☹
Martin
Martin:
Polecam Crib Goch w Walii (Snowdonia) i Aonach Eagach w Szkocji. Niżej, ale ekspozycja porównywalna, jesli nie większa :-) Super filmik, tak przy okazji.
Marcin Pyra
Marcin Pyra:
wielkie uznanie za odwagę i tempo .
Czapki z głów
Wojciech Skoczyński
Wojciech Skoczyński:
Wow
Ignacy Przech
Ignacy Przech:
Gratuluję super wyniku! Zmierzyłem się z Twoim czasem,
osiągając 1:29:43 i po pierwszej próbie 1:16:32 wydaje się być w
najlepszym wypadku w okolicy wyśrubowanej granicy moich obecnych możliwości. Film z próby na moim kanale.
Pozdrawiam ;)
daniel kot
daniel kot:
kozak jesteś,podziwiam !
dziadeekk
dziadeekk:
Dobry z Ciebie Dzik! i wariat jakich mało :) Pozdrawiam.
Mest Debest
Mest Debest:
Hardkorowo, tylko ten filmik coś długi xd
Adrian Wardęcki
Adrian Wardęcki:
Gratulacje! :)
Bonin
Bonin:
Tytuł filmu już nieaktualny:)
Artur
Artur:
Gratuluję kondycji i odwagi. Ja to musiałem rozbić na 2 dni. Przyjemnie się ogląda bez zbędnego pitolenia i niepotrzebnej muzy.
TheOraw22
TheOraw22:
nie mam takiej kondycji

i ciągle pstrykam zdjęcia........

więc tym bardziej podziwiam.....

:)
Roman Rudel
Roman Rudel:
Szacun!
elvis8601
elvis8601:
mam lęk wysokości chyba bym tam nie dotarł