O krok od tragedii - Puszczykowo 12.10.2020

Na przejeździe kolejowo - drogowym w Puszczykowie pod Poznaniem w ubiegłym roku karetka pogotowia ratunkowego utknęła między rogatkami. W pojazd uderzył rozpędzony pociąg dalekobieżny. W tragicznym wypadku zginęli lekarz i ratownik medyczny. Niedawno na tym samym przejeździe doszło do podobnej sytuacji. Samochód znów zatrzymał się między opuszczonymi drągami rogatkowymi. Tym razem maszynista pociągu regionalnego zdążył wyhamować. Jednak do tragedii niewiele brakowało.
Opis zdarzenia https://www.utk.gov.pl/pl/aktualnosci/16460,O-krok-od-tragedii-na-przejezdzie.html

11 komentarze:

Dawid Grzyb
Dawid Grzyb:
Widziałem podobną sytuaję, tyle, że poza uszkodzeniem rogatki nic się nie stało...
rydzo3
rydzo3:
Za taką głupotę to dożywotnio odebrać prawo jazdy!
Ulrich Twardowski
Ulrich Twardowski:
Zapory nie do konca podniesione i zapewne migaly sygnalizatory , ale co niektorych kierowcow cwaniakow nie obowiazuja przepisy.
te kamery podobno dokladnie wszystko rejestruja - ustalic kierowce i poslac solidny mandat
Inna sprawa to nie za bardzo skoordynowana technika SSP
Jacek Gbur
Jacek Gbur:
Wjechał na czerwonym świetle powinien zapłacić mandat i do pierdla ale w tym kraju
czitowyludek
czitowyludek:
Dlaczego rogatki są źle wyregulowane i otwierają się do połowy, żeby po chwili się zamknąć. Takich sytuacji dałoby się unikąć, opóźniająć otwarcie o te kilkanaście sekund. natomiast nic nie usprawiedliwia niecierpliwego kierowcy.
M K
M K:
Fakt faktem świeciło się dalej czerwone, ale może ktoś powie dlaczego szlabany się otworzyły skoro za chwile miał jechać kolejny pociąg?
silbarad
silbarad:
Niestety wiele osób nie rozumie jak działają rogatki automatyczne. I oto efekt bo przecież rogatka szła do góry to jadę.
Z drugiej strony mamy 21 wiek i takie rogatki najazdowe to dla mnie technologia przynajmniej 40 letnia, PKP czas pomyśleć o czymś bardziej wyrafinowanym.
Edyta Jezierska
Edyta Jezierska:
Ale z samochodu nie wysiadzie.Szkoda mu auta.Glupota nie boli.
Ktoś
Ktoś:
Czy ten przejazd obsługuje dróżnik?
Sebastian Łukarski
Sebastian Łukarski:
Ewidentna wina kierowcy. Szlabany nie uniosły się do góry, światło ostrzegawcze dalej migało a mistrz kierownicy wjechał na przejazd. Widok często spotykany w całej Polsce..
xwojcio
xwojcio:
Ja nie chcę w żaden sposób bronić postępowania kierowcy, który podnoszenie rogatek, po przejechaniu pierwszego pociągu potraktował, jako asumpt do wjechania na przejazd kolejowo-drogowy i oczywiście złamał przepisy ruchu drogowego, ale mam pewne zastrzeżenia do pracy napędu rogatkowego pokazanego w czasie od 0:25. W mojej opinii, pomimo zatrzymania rogatek w stanie pośrednim, pierwsza powinna zamknąć się rogatka wjazdowa "lewa" do pozycji poziomej, a dopiero potem rogatka wyjazdowa "prawa". Prawidłowe zachowanie rogatek pokazuje ujęcie z drugiej kamery w czasie 4:29 do 4:50, gdzie w pierwszej kolejności zamyka się rogatka wjazdowa, a następnie rogatka wyjazdowa. Gdyby napędy z obydwu stron działały analogicznie, to pomimo złamania przepisów przez kierowcę i wjechania na przejazd, udałoby mu się go opuścić bezpiecznie przed nadjechaniem pociągu. Myślę, że UTK zwróci/zwróciło już na to uwagę.