Papa Dance & Tadeusz Broś - Firma Tadeusza B (Na dzień dobry jestem dobry) Remastered HQ Audio

|][| STEREO
Tadeusz Broś, aktor i dziennikarz telewizyjny od 1980 roku do początku lat 90. był głównym prowadzącym „Teleranek", niedzielny program dla dzieci w T.V P1. W 2000 roku program zlikwidowano, bo jak mówi Broś, odciągał dzieci od porannej mszy w kościele. Mimo, że Broś pozostał w telewizji, to pojawiła się choroba, potem zasiłek, a w efekcie definitywne zwolnienie. I w międzyczasie trzy tysiące miesięcznie raty kredytu hipotecznego.
- W 2000 roku za 180 tys. zł kupiłem na kredyt mieszkanie. Wtedy zarabiałem 15-17 tys. zł miesięcznie. Rata w wysokości 3 tys. zł wydawała się kwotą zupełnie nieistotną - mówi "Dziennikowi" Broś. Urosła do ogromnego problemu, kiedy prowadzący "Teleranek" stracił pracę. Od czerwca 2008 pracował jako taksówkarz, później też wykonywał zawód telemarketera. Był pierwszym, który zgłosił wniosek o upadłość konsumencką. Jego zarobki nie pokrywały nawet odsetek od olbrzymiego długu.
Został pochowany 31 października 2011 na cmentarzu w podkrakowskiej Korzkwi.

W 2013 roku nakładem wydawnictwa Replika, ukazała się książka (wywiad rzeka z Tadeuszem Brosiem) Anity Czupryn i Pawła Brzozowskiego pt. Tadeusz Broś Sorry Batory, czyli Przypadki Pana Teleranka


Źródło - internet

40 komentarze:

Jacek Bylski
Jacek Bylski:
Śp Tadziu Broś śpiewa świetnie. Nawet nie pamiętałem, że był taki zdolny - w końcu aktor.
_kaamil_os
_kaamil_os:
Długo szukałem tego teledysku.WIELKIE DZIĘKI !!!! Teraz już wiem kto śpiewa tą piosenkę myślałem że to Stasiak , a to śpiewa śp Tadeusz Broś.
Wojteczek Kunicki
Wojteczek Kunicki:
Zajebiste. Kto pamięta? Wiele wspomnień.
Captaen
Captaen:
this is what i call music!
Papa Dance is an Awesome band!
i dont understand it but they made very good tracks , exactly my kind music i like.
Matylda Magda
Matylda Magda:
Miałam cała kasete z Dyskoteka z 89 roku... piekne wspomnienia. :)
Monika M
Monika M:
kocham te piosenke!
Anna Juszczak
Anna Juszczak:
Najlepsze lata młodości, muza, teksty.
KowalskyLeon
KowalskyLeon:
świetna muza, świetna rytmika
FUBU19845
FUBU19845:
kojarzy mi się z dzieciństwem
Marek Gomola
Marek Gomola:
Nagranie ma 30 lat ale tak świeżo brzmi, jakby nagrane wczoraj. Zajeb....y kawałek w mojej fonotece gości na stałe. Niezapomniany Tadeusz Broś.
Devi Divine
Devi Divine:
miała tę kasetę ! klimat nie do podrobienia <3
Zuzia Tomczuk
Zuzia Tomczuk:
Świetna zabawa perełka lat 80 tych Tadziu dodał im uroku a nam wspomnień na lata. My pokolenie 73 pamiętamy go z teleranka a nie z taxi. Szkoda że nie odnalazł się w nowym systemie. Zwierzę medialne ale i narwaniec. Szacun.
Monika Malkowska
Monika Malkowska:
Szkoda ze dzisiaj nikt takiej muzy nie robi
4112arturo
4112arturo:
Fajne czasy 😀
Michał M
Michał M:
Jakimiś skrawkami pamięci pamiętam ten teledysk z tv
Siapiej
Siapiej:
Waldemar Kuleczka dobrze tańczy z gitarą.
Robert
Robert:
Tadzik był niedoceniony super klient
AceStella
AceStella:
To jest arcyzajebiste!!!
Jan Kowalski
Jan Kowalski:
Młodości dodaj mi skrzydła...
Monika Aronowska
Monika Aronowska:
super
Marcin Paluchowski
Marcin Paluchowski:
Papa dance nigdy nie grali disco.To raczej synth pop
Krzysiek B
Krzysiek B:
Zajebiste
Agnieszka Grzegorz Filipowicz
Agnieszka Grzegorz Filipowicz:
Zniszczyła go choroba na którą często zapadają ludzie show biznesu osoby publiczne politycy itp. Tylko skutecznie to ukrywają zamiast się leczyć.Alkoholizm to do tej pory u nas często temat tabu niestety.
Marcin ek
Marcin ek:
Ta piosenka pasuje jak ulał do przygód Pana Kleksa, szkoda że to nie Papa Dance nagrywali tam ścieżkę dźwiękową.
MrJediTV
MrJediTV:
Szkoda człowieka, taki potencjał zmarnowany. No, nie do końca, ale jednak mógł jeszcze sporo zdziałać. -_-
Marek xyz
Marek xyz:
Na dzień dobry ..kto tego nie pamięta..-)
Krystian Drwal
Krystian Drwal:
Fajna piosenka
KS
KS:
Będzie zawsze w naszej pamięci....
Romuald Andrzejczak
Romuald Andrzejczak:
Wpływ Duran Duran wyczuwam.
Tomasz Merdon
Tomasz Merdon:
Najlepsze polskie disco.
Marcin Paluchowski
Marcin Paluchowski:
Tadeusza nic kur..A nie rusza
Marcin Paluchowski
Marcin Paluchowski:
Brakuje go bardzo.Jakby powiedział wcześniej to byśmy ten dług zapłacili
Maciek Trybuszewski
Maciek Trybuszewski:
Kapitalna piosenka.

Nie chodzi mi o tekst sensu stricto; trochę jest tak jakby ktoś (grupa przyjaciół) postanowił wyłapać, uchwycić, osobowość Brosia i na jakiś sposób zawrzeć go w tej piosence. Powstał tekst oczywiście nie wybitny, ale zniuansowany, na tyle żeby każdy kto po latach poczyta życiorys Brosia się trochę w nim odnalazł, trochę o jego życiorysie pomarzył.

Ktoś wie kto się przyłożył do tego tekstu, tak w ogóle?
Fun Sei
Fun Sei:
Stasiak mógł sobie na tamburynie zagrać ;)
andrzejp1979
andrzejp1979:
Tak to jest jak się ma wysokie zarobki i bierze kredyty to później jak się powinie noga to nie ma chuja, żeby wyjść z długów.
Forz Studio
Forz Studio:
o nieee BROŚ!!! a już mi się udało zapomnieć, że istniał hahaha koszmar z dzieciństwa powrócił
Zdzichu Pleśniak
Zdzichu Pleśniak:
Mnie w tej historii zastanawia coś innego. W 2001 roku miałem może 28 lat i pracowałem jako początkujący nauczyciel angielskiego w gimnazjum. Bez przygotowania pedagogicznego miałem 436 zł netto miesięcznie. Później, kiedy już zdobyłem wszystkie uprawnienia itd., moja pensja wynosiła 1100 zł netto z nadgodzinami w 2003 roku. Mogłem jedynie pomarzyć o mieszkaniu. Broś zarabiał kilkanaście razy więcej. Jakiż był to problem, by kupić mieszkanie za gotówkę? W ciągu roku by na to zarobił. Nie mam nic do niego oczywiście, ale po prostu ta rozbieżność jest niesamowita, jak to możliwe, że człowiek tyle zarabiający na tamte czasy, został załatwiony przez kredyt mieszkaniowy, który mógł spłacić w ciągu powiedzmy 2-3 lat swobodnie?
Robert Lem
Robert Lem:
Tak się kończy chlanie alkoholu
Adek29Ma
Adek29Ma:
Pamiętam.. Czy tylko mnie ten Broś tak wk...ał ?
Był czas, że w pewnym momencie wszędzie go było pełno, jakby konferansjerów było brak.
Maciek Trybuszewski
Maciek Trybuszewski:
Jacek Cygan niesamowicie uchwycił mindset alkoholika-samobójcy. Szczęściem było żyć w tym samym czasie co tacy autorzy tekstów, choć wiadomo że wszystko zginie jak łzy w deszczu.