Strajk pielęgniarek i położnych w Wągrowcu

Odeszły od łóżek i przyszły pod budynek Starostwa Powiatowego w Wągrowcu. Mowa o pielęgniarkach i położnych, które w dniu dzisiejszym zorganizowały akcje protestacyjną.

Strajkujące pielęgniarki żadały podwyżek wynagrodzenia, wzrostu zatrudnienia i lepszego traktowania. Padło dużo krytycznych słów pod adresem starosty Michała Piechockiego i wicestarosty Tomasza Kranca.

Niestety, dzisiejszy protest niczego nie zmieni, starosta Michał Piechocki bronił dyrektorkę szpitala Emilię Jagat mimo, że pracownicy nie zostawili na niej suchej nikt, mówiono w wprost w szpitalu panuje mobbing. Pielęgniarki traktowane są jak pracownicy niższej kategorii za to lekarze jak Bogów.

3 komentarze:

Timoflej Kałasznikov
Timoflej Kałasznikov:
Siostry! My Sierpień 80 jesteśmy z Wami! 
31uisybz
31uisybz:
Poprawka do mojego postu- wypowiadały się 15 października. Zauważyłem, że reporter był trochę zaskoczony- pewnie też tak jak ja spodziewał się usłyszeć kwoty dwukrotnie niższe. Mimo tego życzę pielęgniarkom z pięknego Wągrowca powodzenia w staraniach. Ale niech przynajmniej panie będące w niezłej sytuacji materialnej powiedzą przed kamerami, że walczą w interesie koleżanek, np  niezamężnych zarabiających naprawdę najniższą krajową....
31uisybz
31uisybz:
Mobbing jest prawnie zakazany i karany, więc może do prokuratury....
Druga sprawa- usłyszałem w 1:11 o tym, że pielęgniarki zarabiają najniższą krajową. Moja siostra pracujac fizycznie jak szwaczka od 33 lat zarabia najniższą, czyli 1240 zł na rękę. Cieszy się, ze ma pracę. Wczoraj, 13 października w programie "to jest temat" wypowiadały się trzy pielęgniarki z pierwszej linii protestujących, Mówiły, że zarabiają miedzy 2400 a 2800 na rękę. I brakuje im do pierwszego. I mają nie najgorzej zarabiających mężów. Co mam powiedzieć siostrze- wdowie?