W Legnicy zaginęło 1,5-roczne dziecko. 26 lat później mama dostała niespodziewaną wiadomość i zamarł

Dziewczynka została porwana w latach 90. Ślad po niej zaginął i mimo skazania przez sąd winnego, nie udało się odnaleźć dziecka. Sytuacja zmieniła się całkowicie, bo oto do matki zaginionej Moniki, odezwała się dorosła kobieta, która stwierdziła, że jest jej córką. Wydarzenie to jest niezwykle nietypowe w skali światowej. Rodzina i zaginiona dziewczynka już niedługo może znaleźć swoje szczęśliwe zakończenie, choć sprawa nadal potrzebuje wyjaśnienia kilku szczegółów.  Dziewczynka w czasie porwania przebywała pod opieką swoich dziadków, ci spuścili ją z oczu tylko na chwilkę i to właśnie wtedy doszło do rodzinnej tragedii. Nikt nie spodziewał się, że dziecko może grozić takie niebezpieczeństwo, dopiero po 26 latach istnieje szansa, że ich wnuczka się znalazła.   Małą dziewczynkę porwano sprzed apteki w Legnicy  Dziewczynka była na spacerze z dziadkami i łącząc przyjemne z pożytecznym, opiekunowie małej Moniki zdecydowali się na szybkie zakupy w aptece. W czasie, gdy oni realizowali recepty sprzed apteki w Legnicy ktoś porwał półtoraroczną dziewczynkę. Pomimo śledztwa i zaangażowaniu funkcjonariuszy, w głośną w latach 90. sprawę, nie udało się ustalić co przydarzyło się dziecku, ani gdzie przebywać mogła mała dziewczynka. Zaginiona Monika po 26 latach się odnalazła.  Przynajmniej tak twierdzi kobieta, która skontaktowała się z matką porwanego dziecka. Kobieta wręcz zamarła, gdy dostała wiadomość o swojej zaginionej córce. Co ciekawe, po kilkunastu latach od tragicznego wydarzenia, w związku ze zniknięciem dziecka na ławie oskarżonych zasiadł jej ojciec.  :   Tata Moniki został skazany, ale jego zeznania na niewiele się zdały  Jak podaje SuperExpress, oskarżony przez prokuratora ojciec dziewczynki, Robert, był znany lokalnej policji. W czasie trwającego śledztwa wiele razy zmieniał wersję przedstawianą prowadzącym sprawę. Nigdy nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, a Monika miała według niego zostać sprzedana na organy czy sprzedana bogatej rodzinie, która nie mogła mieć swoich dzieci. Pojawiły się także relacje, iż ojciec dziewczynki miał ją zabić. Wielokrotnie zmieniane wersje wydarzeń na pewno nie pomogły obrońcom w udowodnieniu, że ich klient jest niewinny. Mężczyzna został skazany, a najnowsze wydarzenia mogą pomóc rodzinie znaleźć odpowiedzi na ważne pytania dotyczące dalszych losów dziewczynki.    2. Do matki dziecka odezwała się kobieta ze Stanów Zjednoczonych  Babcia Moniki nigdy nie przestała wierzyć, że jej wnuczka . Jest już starszą osobą, która liczby, że doczeka szczęśliwego zakończenia tej sprawy. Do mamy porwanej przed laty dziewczynki odezwała się 27-letnia kobieta na stałe mieszkająca w Stanach Zjednoczonych. Twierdzi ona, że jest ona jej zaginioną córką. Kobieta miał być adoptowana przez swoich rodziców jeszcze jako małe dziecko. Według wiadomości przekazywanych przez SuperExpress, mama Moniki jest w takim szoku, że na razie nie chce spotkać się z 27-latką. Wykonano badania DNA, ich wyniki mogą potwierdzić prawdziwość tezy

4 komentarze:

POLISH HOMELAND
POLISH HOMELAND:
dawno nie słyszałem takich bredni,ta która skleciła ten podcast też ma poprzestawiane szuflady, ogólnie gówno przez duże "G".
Stanisława Słowiok
Stanisława Słowiok:
Beskidzkawypadki
B Miel
B Miel:
Trzeba to sprawdzić i zrobić bad. D N. A to powinno się wyjaśnić skąd dziecko znalazło się tam??. Bożena z Pomorza
Waclaw Kaczor
Waclaw Kaczor:
Że mi że no niby mi że