WRAP UP - Czytelnicze podsumowanie października 2019

Hej! Miło Cię widzieć :)
Dziś opowiadam o książkach, które udało mi się przeczytać w październiku, a mianowicie:
"Zostać" Judith Taschler
"Na marne" Marta Sapała
"Lśnienie" Steven King
"Łuk triumfalny" Erich Maria Remarque



INSTAGRAM: https://www.instagram.com/jesc_tresc/
GOODREADS: https://www.goodreads.com/user/show/26737008-moe

14 komentarze:

Fiszkowa kartoteka
Fiszkowa kartoteka:
Hej, chętnie sięgnę po Remarque'a. Ja też uważam, że lepiej czytać mniej ale wartościowe lektury.
Anna Gąsecka
Anna Gąsecka:
Muszę przeczytać Na marne. Lśnienie-klasyka😊 czytałam w maju tego roku. I pięknie wyglądasz 🤩
Wybredna Maruda
Wybredna Maruda:
Od dawna ciągnie mnie do Kinga, chciałabym sprawdzić, czy jego twórczość mi podpasuje. Wciąż jednak waham się, od czego zacząć 😁
Dorota Golebiowska
Dorota Golebiowska:
Zostac ksiazka bardzo prawdziwa, poruszajaca,
Anna Gąsecka
Anna Gąsecka:
A Remarqua czytałam właśnie tylko Na zachodzie bez zmian. Bardzo smutna. I zaciekawilas mnie Łukiem.
Barbara Sery
Barbara Sery:
Jeżeli zachwycił cię "Łuk Triumfalny " z pewnością doceniasz "Noc w Lizbonie " ...ta właśnie powieść zostawiła " osad " w duszy i moim umyślnie ...po lekturze zrozumiałam nareszcie pojęcie ( metaforyczne ) Arka Noego ...Polecam .Inna bardzo dobra powieść to " Podróżny i światło księżyca " Anatal Szereb. Obejrzałam film z przyjemnoscia dziekuje i pozdrawiam !
Gry po słowie
Gry po słowie:
Zachęciłaś mnie do przeczytania "Łuku triumfalnego". Jednocześnie zawsze obawiam się, przed przeczytaniem zachwalanej książki, że moje oczekiwania będą zbyt wysokie. Pozdrawiam!
Madeleine
Madeleine:
Polecam "Pielgrzym" Terry Hayes i "Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" Stuart Turton. Naprawdę bardzo bardzo BARDZO dobre książki :)
Puchacz odkrywa
Puchacz odkrywa:
Jestem z tych osób, które nigdy nie czytały ani nie oglądały Lśnienia - od dawna chcę się za nie zabrać, ale jakoś nie było po drodze 😮😉
Andrzej Kmicic
Andrzej Kmicic:
Po Łuku Triumfalnym koniecznie musiałem spróbować calvadosu. Wspaniała pozycja, bardzo taka eteryczna, wysublimowana nawet jeśli mówimy o czasach wojny. Do tej pory kojarzy mi się z pewną płytą, którą słuchałem podczas czytania tej książki.
Lśnienie też sobie chyba kiedyś muszę odświeżyć.
Stanley Kubrick ponoć podczas czytania książki zadzwonił w środku nocy do Kinga i zapytał go całkiem poważnie, czy wierzy w Boga.
magnolia
magnolia:
Oj, muszę sięgnąć po "
Łuk..." U mnie ostatnio zachwyt "Jane Eyre", dobry reportaż "13 pięter" Springera i "Euforia" Lily King, która wessała mnie w swój świat. Jest nonfiction november, więc czytam "Dom z dwiema wieżami" Zaremby Bielawskiego. Po "Na marne" też chciałabym sięgnąć. Dzięki za filmik. Bardzo miło mi się słuchało i oglądało. Miłego dnia 😁
Nałogowe Czytaczki
Nałogowe Czytaczki:
Czytałam coś kiedyś Remarque'a, ale było to z 20 lat temu i nie była to żadna z jego osławionych powieści 🙂 fajnie, że go trochę odkopałaś i mi o nim przypomniałaś. Choć po Twojej recenzji czuję teraz ogromny respekt przed tą książką! Do tramwajów i autobusów najbardziej nadają się lekkie rzeczy, zresztą po ciężkich lekturach, warto dać sobie trochę odpocząć. Ja właśnie mam taki moment, po genialnym reportażu szukam na swojej półce czegoś do szybkiej rozrywki 😉 pozdrawiam! Natalia
Human w sieci
Human w sieci:
Dla mnie "Na marne" było bardzo wartościową i ciekawą książką i chyba nawet trudno mi przypomnieć sobie jakiś wątek, który by mi się nie podobał. Począwszy od leżakowania żywności (serio nie miałam pojęcia, że jabłka które kupujemy tej jesieni w sklepie, pochodzą najpewniej z roku ubiegłego), po superciekawy temat ludzi żyjących na ulicach. I ta pani, która wyśmiała to, że na ulicy jest głód, bo właśnie tam przytyła 10 kg. Bardzo mnie zainteresował też temat związany z różnymi sposobami zapobiegania czy tez rozdysponowania w drugim obiegu żywności, żeby się nie marnowała w innych krajach. Jestem przeciekawa wyników badań apropo tych kilku grup produktów po dacie przydatności do spożycia, bo to może być świetny argument do zmiany prawa jeśli chodzi o rozdzielanie żywności, której nie można sprzedawać już w sklepach.
Magdalena J
Magdalena J:
Dokładnie to samo napisałam w swoich notatkach na temat Zostać, brak zróżnicowania języka bohaterów,niezręczności w opisywaniu wydarzeń ,to takie streszczanie w dialogach, ja przemęczyłam tę książkę tylko dlatego że czekałam na coś, sama nie wiem na co. A w Łuku triumfalnym niestety nie odnajduję tego co inni, ale zgadzam się co do tej depresji i beznadziei( nie wiem czy tak się było pisze) życia ale Remarqua będę czytać dalej.